przed ślubem:
Ona: Cześć

!
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz, żebym poszła?
On: Nie! Co ci przyszło do głowy?
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście o każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak...
Ona: Kochanie...
Siedem lat po ślubie: czytajcie od dołu w górę he he

Dobre

kopiować i wysylać
ODDAM SERCE W DOBRE RECE za pozytywy dzienkuje
a za negatywy tez dzienkuj
jak dajecie negatywy to chociarz piscie za co
zapomnij zapomnij ze kiedys istnialam ze bylam ze jsetem ze kiedys kochalam zapomnij ze myslales ze kiedys mnie znales a z reszta nie musisz ty juz zapomniales
,,List do Ciebie pisze
Bo w glebi cie slysze
Gdy cie nagle zobaczylam
To o tobie ciagle snilam
Twoje usta,wlosy,oczy
Maja w sobie duzo mocy
Twoja postac chociarz mala
Bardzo mi sie spodobala
Moze glupio napisalam
Lecz Cie bardzo pokochalam
Juz ona do niego nie pisze
On wie dlaczego tak jest
Wartownik wspomina dziewczyne
J lufe przytula do ust
Ostatni raz wyszeptal jej imie
Dodal jeszcze,,KOCHAM CIE
J mocno pociagnol za spust
,,Z niedzeli na poniedzalek
Tak mi sie snilo
Ze moje serce razem z twoim bylo
A gdy sie obudzilam moj Boze Kochany
Zamisat kolo ciebie spalam kolo Sciany
GRZECZNE DZEWCZYNKI IDĄ DO NIEBA
NIEGRZECZNE IDA TAM GDZIE CHCA]
dzieki wszystkim ze mnie odwiedzliscie na buziaczkach





:









:




Prze Ciebie po nocach nie spałam
Przez Ciebie często płakałam
Bo byłeś jedynym chłopakiem
Którego na prawdę kochałam
WIEM ZE CZASEM BARDZO TRUDNO MNIE KOCHAC
moze kiedys napisze


musisz mnie poznac zeby mnie ocenic


Patrzyłam na Ciebie...Ty na mnie nie
Pisałam Ci wiersze...Ty do mnie nie
Wyznałam Ci miłość...Ty na to żartujesz?
Miłość mi przeszła...a Ty teraz żałujesz
BUZKA DLA ODWIEDZAJACYCH




POZDRO DLA WSZYSTKICH
POZDRO



Widzę cmentarz a na nim jest dużo osób...
Nie wiem o co chodzi ?!
Dlaczego ich wszystkich z góry widzę ?!
W pewnym momencie zauważam jasną trumnę a w niej leże JA !
Ubrana w piękną białą suknię.. w dłoniach trzymam bukiet róż..
Potem zauważam Ciebie: ubrany na czarno z łzami w oczach
i z bukietem białych margaretek w dłoni. Masz spuszczoną głowę i po kryjomu wycierasz łzy....
Chciałam wtedy Cię tak bardzo przytulić lecz nie mogłam- przecież jestem duchem !
Stos kwiatów na mym grobie a przy Krzyżu leży Twój bukiet. Powiedziałeś wtedy:
********* KOCHAM CIĘ*********.....
Słyszałam to ..... I odchodząc pocałowałeś Krzyż
Poczułam Twój oddech na mych ustach. Czułam jakbyś całował mnie... tak delikatnie jak zazwyczaj to robiłeś.
Odeszłeś a ja szłam obok Ciebie, chciałam Ci powiedzieć tyle słów- nie mogłam! Teraz zabronione mi to jest...
Po chwili wyjąłeś komórkę ze swej kieszeni. Gdy zobaczyłam opcje-wykasuj- poczułam bół.
Byłam pewna, że to zrobisz, że usuniesz mój numer... Nie zrobiłeś tego!
Powiedziałeś tylko:
*********ZA BARDZO CIĘ KOCHAM BY USUWAĆ CIĘ NA ZAWSZE*******
Wróciłam na swoje miejsce na cmentarzu, a Ty żyłeś dalej.
Przez długi czas opiekowałam się Tobą. Mówiłam Ci jak bardzo mi Ciebie brakuje, jak bardzo kocham Cię.
Nie długo znów odwiedziłeś mnie.. Przyniosłeś swoje zdjęcie, zakopałeś je w grobie mym i ze łzami w oczach powiedziałeś:
*****NIE ZAPOMNIJ O MNIE KOCHANIE BO JA O TOBIE NIGDY NIE ZAPOMNĘ!*****
Czasem po prostu chciałabym się do Ciebie przytulić, bez żadnego konkretnego powodu...
Pójść do parku gdzie w promieniach słońca mienią się różnymi kolorami jesienne liście...
Usiąść pod drzewem patrząc w niebo...
Powiedzieć coś, cokolwiek....
Bo wiem, że mogę rozmawiać z Tobą o wszystkim...
Spojrzeć w Twe oczy.... gładzić dłoń.... dotykać
Twej twarzy... ust.... pocałować(...)
Poczuć się jak mała dziewczynka, bezbronna istota.. bezpieczna w Twych ramionach....
Chciałam zapomnieć o tym co było... żyć chwilą obecną... Pragnę usnąć wtulona w Ciebie...
obudzić się kiedyś słysząc z Twych ust moje imię....
Czuć, że jestem ci potrzebna... wiedzieć, że jestem jedyna... Chcę się z Tobą drażnić... pokłócić..
tylko po to, by poźniej sie czule pogodzić...
I tęsknić wiedząc, że i Ty tęsknisz....
Gdy zobaczysz w jej oczach łzy...
Nie pytaj się dlaczego, bo i tak Cię okłamie...
Ale bądź przy niej...
I oboje milczcie...
Dla niej cisza, to lekarstwo...
Gdy zobaczysz jej pociętą rękę nie pytaj jak to się stało...
I tak Ci nie powie prawdy...
Bo ona jest inna...
Ma swój własny świat...
Zamyka w sobie własny ból...
Chce go udusić, a później wypłakać...
Cały czas z nim walczy...
Nie umie się zwierzać, bo bardzo ją to boli...
Wszyscy mają ją za zakręconą dziewczynę,
która cały czas się śmieje...
Ale ona śmieje się, żeby nie płakać...
Gdy popatrzysz w głąb jej oczu...
Poznasz prawdę...
Tylko tak możesz zobaczyć, co ona czuje...
Gdy zobaczysz w jej oczach łzy...
Nie pytaj się dlaczego, bo i tak Cię okłamie...
Ale bądź przy niej...
I oboje milczcie...
Dla niej cisza, to lekarstwo...
Gdy zobaczysz jej pociętą rękę nie pytaj jak to się stało...
I tak Ci nie powie prawdy...
Bo ona jest inna...
Ma swój własny świat...
Zamyka w sobie własny ból...
Chce go udusić, a później wypłakać...
Cały czas z nim walczy...
Nie umie się zwierzać, bo bardzo ją to boli...
Wszyscy mają ją za zakręconą dziewczynę,
która cały czas się śmieje...
Ale ona śmieje się, żeby nie płakać...
Gdy popatrzysz w głąb jej oczu...
Poznasz prawdę...
Tylko tak możesz zobaczyć, co ona czuje...
Gdy zobaczysz w jej oczach łzy...
Nie pytaj się dlaczego, bo i tak Cię okłamie...
Ale bądź przy niej...
I oboje milczcie...
Dla niej cisza, to lekarstwo...
Gdy zobaczysz jej pociętą rękę nie pytaj jak to się stało...
I tak Ci nie powie prawdy...
Bo ona jest inna...
Ma swój własny świat...
Zamyka w sobie własny ból...
Chce go udusić, a później wypłakać...
Cały czas z nim walczy...
Nie umie się zwierzać, bo bardzo ją to boli...
Wszyscy mają ją za zakręconą dziewczynę,
która cały czas się śmieje...
Ale ona śmieje się, żeby nie płakać...
Gdy popatrzysz w głąb jej oczu...
Poznasz prawdę...
Tylko tak możesz zobaczyć, co ona czuje...