Kto poznał śnieg
to jak pewnie ja ma chęc
Bo znawcy innego śniegu
są szybcy jak kula ze śniegu
Robia zaskakujace rzeczy
której człowieka czasem śmieszy
Biali znawcy to filozofi
ktorzy w nocy nie potrzebuja pomocy
Inni wiedza niewiele
bo wala skłony cała niedziele
My w niedziele czasem odpoczywamy
bo 6 dni w tygodniu ostro dzialamy
Czasem po cieżkiej nocy jest źle
ale my nie amatorzy niedamy sie
Bo lubimy mieć bialo w tle
Ktoś mowi ze to źle,ale czy ktos przejmuje sie
Bo naprzykład mi nie jest źle
jak sa białe dni
Człowiek dymiacy
mówi ze jestesmy nie mądżdzy
i zawsze mówia ze wola skłony
Ale gdy go słucham
wcale sie nie oburzam
Rozumiem Go
Bo
On woli w dymie chodzic chodzić
A ja wole biegać
Bo dym jest zamulający
a śnieg orzeźwiajacy
Ale niemówie ze zadymić
sobie nie lubie
Od czasu do czasu
rozluźnić sie musze
Ale nie zbyt czesto
bo sie udusze
Wiec uwierz ze
nie jestesmy juz amatorami
Gdy zrobisz kulke taka
jak ja,przez miesiace te
moze zrozumisz
to co oswiadczyc Tu chce
Mój kolega wiec o co biega
i nie zwleka,i nie ucieka
Tylko z myślami w głowie
biega o kazdym czasie
Bo nie zwleka
BIALI MYŚLICIELE
-śmiejąc się ryzykuje, że wezmą mnie za głupka -płacząc ryzykuje ckliwość i czułostkowość -wyciągając rękę ryzykuje swoje zaangażowanie -zdradzając swoje uczucia ryzykuje że mnie odkryjecie -mówiąc o swoich marzeniach ryzykuje poniżenie -darząc miłością ryzykuje odrzuceniem -życiem-śmierć -nadzieją-niespełnienie -podejmowanie prób-niepowodzeniem ... Ale muszę ryzykować i ryzykować będe!
![:] :]](http://im.buziaczki.pl/bb/em/2/krzywy.gif)
bo największym niebezpieczeństwem jest nieryzykowanie niczego! Dla tych którzy nie ryzykują i nie robią nic - przeznaczone jest wielkie nic.
Ej! Jak byłem mały, bawiąc się na ulicy przed blokiem,
walłem się w głowe i upadłem, ktoś pomógł mi wstać i spytał się czy coś mi się stało w głowe.
Ja powiedziałem Ta, wtedy on powiedział Mam na imie bronek,
dam ci brona on ci pomoże. Ja powiedziałem Ta, bronek, bronki są najlepsze.
Więc będąc dzieciakiem, po tej akcji mówiłem sobie Bronek,
zawsze cie będe pił, tak długo jak będe kurwa żył.
Piwo!Piwo!Ej!Yo!Piwo! Pewnego razu, pewnego dnia, kiedy zapoznałem na ulicy tego drania,
to był ten dzień nie do wyjebania, bliskie spotkanie bronek i bania.
Dopiero wtedy poczułem jego aromat brat, takie paliwo, o dziwo, wchodziło jak bat.
Nawet te biboki tego pojebania uderza mnie butem o wiele lepiej od jarania.
Każdy wie to, że on dobry, unikalny ma smak i jebie mnie to,
że po nim gada się jak Duffy Duck.
Nie nawidze tego kiedy jego jest brak muszę go mieć i tak dont give a fuck.
Yo, choć pare razy się nim zatrułem, dalej go pije i dlatego mówią, że jestem żulem.
Chuj im w ryj, wale to i tak ja wiem lepiej to piwo chlej nie to wylej bo ja chce tego więcej.
W domu, na dworze, pije piwo! W górach, nad morzem, pije piwo! Gdy spotykam moją horde,
pije piwo i dostaje w morde, pije piwo. Kiedy nie mam ochoty na brona, pije piwo!
Kiedy skończy się mamona, pije piwo! Codziennie ostro, pije piwo!
Bo co ja robie bracie, siostro, pije piwo!
Bierz kiedy chcesz, ale daj cash, bo chyba wiesz, za darmo umarła, chyba, że go zajebiesz.
Tu wiadomo kiedy dopada cie dołek, ma pole do popisu bronek, zapamiętaj to ziomek.
Yo, więc lepiej wtedy go się napić, niektórzy lubią też do tego zapalić.
Więc się częstuj, nie stój, tylko to stestuj bo my się nigdy nie wahamy kiedy on jest tu.
Ludzie, ej, dla mnie ten bronek jest wielki, dlatego wysoko w góre podnieśmy butelki.
W tyle drin, piwo to nasz alko-king, zdrówko za niego stukamy się BLING! BLING!
Czy wiesz już, że jego rodzaj jest w chuj, też to dlatego biore je do aresztu.
Z chłopakami zaczynamy potem szturm. Boom, boom, kapsle, boom, kto rządzi tu?
Kiedy fure kieruje, pije piwo! Kiedy śpie i sobie śnie, pije piwo!
Przed i po stosunku, pije piwo! Przy stole i przy biurku, pije piwo!
Kiedy ja robie sobie zakupy, pije piwo! Kiedy wszystko jest do dupy, pije piwo!
Kiedy dają mi go, pije piwo! Bo co ja robie amigo, pije piwo!
Ja, ja, ja z ekipą najebany, tak się bawimy i walimy godzinami brony.
Do tego nie potrzeba nam ochrony, bo kiedy mówimy, że pijemy to pijemy!
Ludzie pytają co to za najeby? ĆPUNY! To kierunek który obieramy.
Może dla ciebie to głupie że tak robimy, wiesz mi my to po prostu kochamy.
Ludzie gadają, piwo to szatan, a to nasz pan. To dar z nieba, dlatego trzeba go chlać man.
Łyk za łykiem, piwo za piwem, kapa za kapą, baby niech się gapią jak chłopaki glebe łapią.
Ej yo, od niedzieli do soboty bal. Robimy same głupoty, wcale nam nie jest ego żal.
Regenerujemy się każdego dnia, leczymy kaca, taka praca, to nas odmładza.
Moja cała brygada, pije piwo! Kiedy mikrofonem włada, pije piwo!
Kiedy jestem u dentysty, pije piwo! Ale jestem zajebisty bo pije piwo!
Mimo, że wątroby prawie nie mam, pije piwo! Mimo, że rzygam przetrwam,
cały bezkres też, bo co ja teraz dobrze wiesz! Pije piwo!
hehehe