Staram się zauważać pasję nawet tam, gdzie króluje bylejakość. I szukać wartości tam, gdzie - wydawałoby się- wartości dawno już nie ma...
Swoją drogą.... Bylejakość też bywa zabawna, o ile nie stanowi treści życia. Niestety coraz więcej jest takich ludzi. Ich jedynym celem życiowym jest dobrze się bawić. Ignorują uczucia innych, czego nie cierpię.
Nie ufam każdemu, i trudno jest zdobyć moje zaufanie. Z drugiej strony - gdybyśmy tak mogli mówić sobie wszystko... Czyż życie nie byłoby wtedy nudne?