Nie tykalne ! xD
αισθανθούν τη μυρωδιά της ν
przyjaciel dla przyjaciół, wróg dla wrogów!
Mam Uczucia, Wlasne zdanie .... Jestem Soba i Tak Zostanie
.....DrApiEzNa i SLoDKa jAk biALY TYgRyS i cZaRna KoTka..
...Zabije sie, zabije Cie, nie bedziesz mój nie bedziesz jej ..
Wybaczam, ale nie zapominam...
Nie boje sie ze mnie zranisz, ale ze sie nie obronie..
Dobra mina do zlej gry !
Ona jest ze snu, a ubrana w codzienność
Nie zaufam komuś, kto zdradził Mnie choć raz !
Zawsze, gdy ide ulica...
Patrza na mnie i kroki me licza.
Ale co mnie obchodzi czy ktos sobie spoglada? o.O
Przeciez w zadnym filmie nie gralam Jamesa Bonda,
Nagle upadek, bom noi plotka,
Ponoc wygralam milion w totolotka ^^
A slowa krytki? Ich nawet nie licze,
Wypalaja sie jak na cmentarzu znicze.
Szepcza... ze jestem chamska, a moja kurtka nie jest elegancka,
Mówia... ze sprzedaje sie za pare zloty,
Taki mój wizerunek buduja ploty
..uczuolna na plec meska...
ON: Spotkałem Cię tu wcześniej.
ONA: Wiem. I więcej nie spotkasz.
ON: Jakie lubisz jajka z rana?
ONA: Niezapłodnione...
ON: Do mnie czy do Ciebie?
ONA: I to, i to. Ty idziesz do siebie a ja do siebie.
ON: Chciałbym do Ciebie zadzwonić. Jaki jest Twój numer telefonu?
ONA: Jest w książce telefonicznej.
ON: Ale nie znam Twojego nazwiska.
ONA: Też jest w książce telefonicznej.
ON: Ej, mała, jaki jest Twój znak?
ONA: Zakaz wjazdu!
ON: No, dalej, kotku. Przyszliśmy tu przecież w tym samym celu.
ONA: Dobra! W takim razie poderwijmy jakieś panienki.
ON: Wiem, jak sprawić przyjemność kobiecie.
ONA: Więc spraw mi tą przyjemność i spadaj stąd.
ON: Hej, malutka. A może Ty i ja i małe bara-bara?
ONA: Przykro mi, ale nie umawiam się z osobnikami innego gatunku.
ON: Twoje ciało jest jak świątynia.
ONA: Niestety, dziś nie ma nabożeństwa.
ON: Pod jakim znakiem się urodziłaś?
ONA: Zakaz parkowania.
ON: Jestem fotografem. Szukałem takiej twarzy, jak twoja.
ONA: Jestem chirurgiem plastycznym. Szukałam takiej twarzy, jak twoja.
ON: Cześć! My się znamy! Byliśmy raz czy dwa razy na randce...
ONA: To musiało być raz - nigdy nie popełniam dwa razy tego samego błędu.
ON: Myślę, że mógłbym cię uszczęśliwić.
ONA: A co? Wychodzisz?
ON: Czy mógłbym dostać twój numer telefonu?
ONA: Czemu? Nie masz własnego?
ON: Nie sądzisz, że to przeznaczenie zetknęło nas ze sobą?
ONA: Nie, to był zwykły pech!
ON: Czy my się już gdzieś nie widzieliśmy?
ONA: Tak, dlatego już tam nie chodzę...
ON: Czy to miejsce jest wolne?
ONA: Tak, a jeśli usiądziesz, to to też będzie!
ON: Dla Ciebie poszedłbym na koniec świata!
ONA: A zostałbyś tam?
Musisz być w jej oczach asem... O niej czasem pomyśleć głową, nie kutasem