Raz przejrzał i ślepota już się go nie ima, pomiędzy widzącymi on odtąd prym trzyma. Widzi nie tylko okiem, lecz dotknięciem ręki, tak głuchym będąc, czuciem skóry posłyszałby dźwięki. Nic przed nim nie ukryte. A jeśli widzącego dotknie dłoń Boga ognista, to w glorii wielkich wizji powstanie artysta.
Jestem odważny, samodzielny, wolna dusza. Wierny przyjaciel, pomocny kolega. Prawdomówny i uczciwy. W miłości subtelny i prawy. W pracy sumienny wykonawca powierzonych zadań. Dokładnie planuje przedsięwzięcia odnosi zwycięstwa również nad sobą.
A jeśli chcesz zobaczyć jaki naprawde jestem to zagadaj
... Ludzie nie sprzedawajcie swych marzeń ...
Nie wiadomo co sie jeszce wydarzy ...
W waszych snach ...
Może taka mała chwila zadumy ...
Sprawi że ten marzenia pofruną ...
... Jeszcze raz jeszcze raz ...