Nie liczę się z opinią pustych ograniczonych ludzi,
którym własne życie się tylko nudzi.
Nienawidzisz mnie? To fajnie!
A te brawa, które słyszysz są właśnie dla mnie!
Jaka jestem? Inna, bo inna od innych.
Jaka jestem? Wiedzą Ci, co powinni.
To autentyk, prawdziwa perła w zalewie polskiej tandety.
Nienawidzisz mnie? - Proste.
To nie jest mi obce. Zawsze są laski zazdrosne.
Znam ten problem, rozumiem tą opcje.
Ale przestań marudzić jakbyś wciąż miała okres!
No, pokaż na ile Cię stać?! Uderz mnie w twarz! Wyzwij od szmat!
Ja i tak kotku wybuchnę Ci śmiechem w twarz!
Wytoczysz mi proces? Ech.. Lepiej przestań fikać!
Przegrasz ze mną w sądzie, bo mam brata prawnika!
Złość, nienawiść, zazdrość, zawiść…
Im bardziej Cię drażnię bardziej mnie to bawi.
Nienawidzisz mnie
Z każdym dniem coraz bardziej?
To niefart, wiesz?
Bo ja się tym karmie!
Nienawidzisz mnie z każdym dniem coraz mocniej?
Ja to wykorzystam zanim się ockniesz!
Spódniczka mini, bluzeczka skromniutka
Myślisz, że jesteś taka ładniutka?
Że wszyscy wkoło ciebie kochają,
a chłopcy do twoich stópek padają?
Lecz spójrz, kochanie, w swoje lusterko.
Doprawdy, jesteś tak śliczną panienką?
Solarium, puder, dwa kilo cienia,
to wszystko ciebie tak bardzo zmienia.
Spójrz czasem na świat, ten całkiem normalny,
gdzie występują też szare barwy.
Może kiedyś nareszcie zrozumiesz,
że tak naprawdę żyć wciąż nie umiesz.
Bo w głowie twoje były tylko szmatki,
pomadki, puder, wyrzuty do matki.
Codziennie myślałaś, co by tu zrobić
by komuś znowu przykrości narobić.
Co tam uczucia - takie motto masz,
ale spójrz dziewczyno, ty ledwo zdasz!
Czy myślisz czasem o swej przyszłości?
Czy w sercu twoim nie ma litości?
Zrozum, że w życiu są rzeczy ważniejsze,
a gorsze nie są te dziewczyny skromniejsze.
Być może zazdrościsz im naturalności
i tego, że nie muszą udawać piękności.
Tak wiele rzeczy chcę powiedzieć jeszcze,
lecz wątpię, że dotrze to do ciebie nareszcie.
Tego, co mówię i tak nie zrozumiesz,
ty tylko pudrować twarzyczkę umiesz.
Może cień na powiekach przysłania ci świat?
Może, dlatego nie widzisz swych licznych wad?
Bo uwierz, kochanie, nie jesteś tak słodka.
Po prostu zwykła z ciebie idiotka!
To było tak nawiasem do niektórych panienek...
~>~>~>~>~>~>~>~>~.~<~<~<~<~<~<~<~<~
„Być 24 na dobę szczery, lojalny jak wobec rodziny-
To znaczy być odpowiedzialnym za swe czyny”
„Nie ma smutno na bogato
Koniec to początek, co ty na to?
Wiem, ciężko pozbyć się złych myśli
Znaleźć miłość w nienawiści.
Co jest czym? Ile w tym prawdy?
Nie słuchaj tego, co ja mówię – żarty?”
”Uciekam przed samą sobą głęboko.
Uśmiecham się na zewnątrz szeroko.
Bo tak naprawdę zdusiłam to w sobie.
Dlaczego? Po co? I co ja tu robię?..”
„

óki nie zabraknie wiary, siły nam
Idę do przodu z dala od fam!”
„Nie mam ambicji, aby być najbogatszym
Nie mam potrzeby, by ktoś z zazdrością patrzył
I tak osiągnę to, na czym mi zależy!
Jebać stres, mniej nerwowych chwil przeżyć.”
„Tak naprawdę to zależy ode mnie
Czy będę się ścigał, czy spokojnie odetchnę
Mam nadzieję, że osiągnę to, za czym tęsknię
Spokój ducha i brak stresu wewnętrznie…”
„Wierzę, że ja żyję jak chcę.
Ja nic nie muszę, dlatego mam czystą duszę.
Nie zawsze było tak kolorowo.
Nie zawsze było tak u mnie zdrowo..”
„

sychiczna bariera, lęk, postawiony opór..
Zastanów się nie podejmuj pochopnych kroków.
Daj dowód, że odpowiadasz za swe czyny.
Bądź gotów by przyjąć dziecka narodziny.
Pomyśl, co mu przekażesz. W Boga wiarę, jasne.
Najtrudniejsza droga, to czyny odpowiedzialne.
Od małego wpajaj prawdę okaż mu wsparcie.”
„Bliskim dać poczucie bezpieczeństwa.
Nie wszystko jakbym chciał – młodość, surowa lekcja.
Kto sam nie zjadł, a oddał mi – zapamiętał.
Ręka rękę myje. Przyjdzie czas, a się odwdzięczę.
Po drugie szacunek, lojalność po pierwsze.”
„W jednej chwili czujesz, możesz wszystko.
Nie znasz zagrożenia, bo niby skąd..
Mówili, nie słuchałeś, to się rypło.
Za wysoki lot, po nim spadać przyszło szybko, nisko..”
„A miało być tak pięknie,
a miało być tak wspaniale,
ale nie wytrzymałeś dalej…
Teraz tu lecisz na łeb,
czy warto było znaleźć się na takim przypale?
Za dużo na raz chciałeś – dostałeś..”
Ech... Co ja tu będę pisać... I tak nikt tego nie czyta..
I co do różnych pytań wobec mnie: Opis sama robiłam! Także proszę nie wpierdzielać z głupimi tekstami! Jeśli go gdziekolwiek widzieliście to być może była to inna moja stronka, a jeśli nie to zwykłe
KOPIARSTWO!
To na tyle mojego wywodu...
Pozdrawiam wszystkich i wszystkie (: